piątek, 8 sierpnia 2014

Rozdział 5.

Chłopcy pobiegli najszybciej jak się da na górę. Po chwili pojawili się tylko Louis , Zayn i Niall wystrojeni od stóp do głów.  Mulat jeszcze na chwilę poszedł do salonu. Wrócił z małym lusterkiem oraz nadpobudliwie poprawiał włosy. Harry i Liam przyszli za kilkanaście minut. Była już godzina 15:30. Wyszliśmy na zewnątrz. Gdy tylko włączyłam muzykę jako pierwszy do tańca porwał mnie Harry. Była to skoczna piosenka , a więc tańczył bardzo energicznie , lecz śmiesznie. Później wszyscy chłopcy rzucili się na mnie , gdyż nie mieli z kim tańczyć oprócz mnie. Po Harrym do tańca zaprosił mnie Liam. Pomyśleć , że kiedyś zauroczyłam się w Liam'ie , ale zrozumiałam , że lepiej jest być kumplami , niż parą. Przyjaciele mogą mówić sobie o wszystkim! Para już nie do końca... Po małej rundce tanecznej z chłopakami , Louis zaczął się "wydurniać" , i wskoczył do basenu w garniturze... naśladując go , chłopcy również wskoczyli na kąpiel , ale byli mądrzejsi , i poszli do sypialni , oraz zostawili ubrania , a przyszli w samych kąpielówkach. Lou , zdejmował przemoczone ubrania , i rzucił je na leżak. Był również w kąpielówkach.
-Ari! Chodź , wskakuj! - Krzyczał Harry.
-To może ja się najpierw przebiorę! - roześmiałam się , i poszłam do domu. Gdy wyszłam na zewnątrz w stroju kąpielowym, chłopcy czaili się na mnie a drzwiami , więc jak tylko je zamknęłam , rzucili się na mnie , i na rękach zanieśli do basenu. Potem mnie zrzucili . No i powiem to tak : było wielkie plusk . Próbowali mnie kilka razy " podtopić " , ale się nie dałam! Bawiliśmy się świetnie , aż ie wybiła godzina 18:00. Mieliśmy już dość tego dnia , a więc bardzo wcześnie postanowiliśmy iść spać. Poszłam do mojego pokoju , cała mokra. Zgadnijcie kto tam stał. Harry! Podszedł do mnie , otulił mnie ręcznikiem , i zapytał :
-Zimno Ci?
-Troszeczkę. - odpowiedziałam. On niespodziewanie mnie objął , oraz szepcząc powiedział :
-Ariana , długo się zbierałem ale... Ari , ja Cię kocham , i zawsze Cię kochałem!
-Ja... nie wiem co powiedzieć... - i wtedy złączyły się nasze wargi.





To było krótkie , ale magiczne. Po chwili wyszedł. Zaszokowana tą całą sprawą usnęłam.
*Rano 6:00*
Wszyscy wstaliśmy prawie że o tej samej godzinie. Pewnie dla tego , że tak wcześnie się położyliśmy. Postanowiłam dziś z samego rana porozmawiać z Harry'm. Nie mogłam w to uwierzyć... Że wreszcie się odważył! Poszłam do jego pokoju. był tam , już ubrany , itd.
-Hazza... Wiesz co? Też Cię kocham. - Tym razem ja zrobiłam pierwszy krok.
Był to prawdziwy pocałunek , tak , jakby nikt nie istniał , tylko my dwoje , i ten pokój. Po chwili Harry wyszeptał uśmiechając się:
-To chyba oficjalnie jesteśmy parą?
-No raczej... - powiedziałam również się uśmiechając. Do kuchni poszliśmy jako oficjalna para - trzymając się za ręce. Miny chłopaków były w stylu : WTF?! Nie mogli w to uwierzyć. Dosłownie odebrało im mowę. Tylko Liam był zachwycony tą całą sytuacją...
 _____________________________________________________________________________________________ 

 A teraz nowa zasada 1 kom = next. Naprawdę jestem bardzo zdołowana. Wystarczy nawet mała kropeczka! Daj po prostu znać , że tu jesteś. 

PS Przepraszam za tą przerwę , ale ogólnie zapomniałam o wszystkim , bo teraz kumpele mnie wyciągają od rana na rowery , i jakoś tak nie miałam czasu pisać.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz